Kurs dla subskrybentów – Lekcja #9: Relacje z najemcą - wyNajemca
Wynajem

Kurs dla subskrybentów – Lekcja #9: Relacje z najemcą

05 lipca 2022 5 minut
Kurs dla subskrybentów – Lekcja #9: Relacje z najemcą

Artykuł dostępny wyłącznie dla członków społeczności wyNajemców. Cieszę się, że jesteś z nami!

Wynajmując mieszkanie, musisz być świadomi, że jest to biznes oparty na relacjach międzyludzkich, a właściwe ich ułożenie nie tylko uporządkuje Twoje kontakty z najemcą, ale również przełoży się na dłuższy okres współpracy i stały dochód z mieszkania. Obrany przez Ciebie na samym początku kierunek, określi późniejsze stosunki i sposób wychodzenia z sytuacji kryzysowych. Warto przyłożyć do tego odpowiednią wagę już na samym początku.

Przyjaciele

Często spotykane jest przechodzenie z najemcami na “ty” jeszcze przed przekazaniem im kluczy do mieszkania. Spora grupa wynajmujących wyświadcza sobie tym samym niedźwiedzią przysługę, mocno skracając dystans z lokatorem. Najemca, który traktuje Cię jak przyjaciela, będzie miał wewnętrzne przeświadczenie, że powinieneś się tak względem niego zachować. Zacznie lekceważyć potrzebę drobnych napraw w mieszkaniu, będzie unikać odpowiedzialności za powstałe z jego winy usterki, a przy problemach finansowych płatność czynszu nie będzie dla niego priorytetem. Jeśli kreujesz się na jego przyjaciela, to zrozumiesz przecież, że nie może Ci teraz zapłacić. Odda Ci, gdy tylko będzie w stanie, a pęknięty kafelek w łazience zwyczajnie przeoczył.

W pełni zrozumiałe jest, że każdy z nas pragnie akceptacji ze strony drugiej osoby, czego najlepszym przejawem jest okazywana nam sympatia. Pamiętaj jednak, że takie podejście może nam przysporzyć wraz z upływem czasu niepotrzebnych kłopotów. Choć wydaje nam się, że tworzymy atmosferę długofalowej współpracy, to okazać się może, że sami nie będziemy chcieli jej kontynuować.

Boss

Innym rodzajem relacji, którą można spotkać jest stosunek typowo poddańczy. Właściciel mieszkania nie dba o dobre stosunki z najemcą, nie wywiązuje się ze swoich obowiązków i lekceważy zgłaszane usterki. Sam przy tym bardzo skrupulatnie liczy pieniądze i każdy wydatek z ochotą przerzuca na najemcę. W skrajnych przypadkach, ten rodzaj relacji może przyjąć jeszcze ostrzejszą formę, w której przy najmniejszych rozbieżnościach zdań wynajmujący grozi lokatorom natychmiastową eksmisją. Tego rodzaju terror najczęściej pojawia się w sytuacjach, gdy umowa najmu zawarta została ustnie przy wykorzystaniu trudnego położenia najemcy szukającego dla siebie dachu nad głową, a nie będącego w stanie skutecznie chronić swoich interesów.

W każdym przypadku tego typu postawę należy potępić. Relacja zaburzająca równowagę stron, potęguje niechęć lokatora i zaprzepaszcza szansę na długoterminową współpracę. Na całe szczęście, takie stosunki są już marginesem i spotykane są co raz rzadziej.

Partnerzy

Kompromisem pomiędzy dwoma wcześniej opisanymi podejściami są relacje biznesowe. Polegają one na tym, że zarówno najemca jak i wynajmujący, świadomi łączącej ich umowy, którą zobowiązali się realizować. Nie są przyjaciółmi i nie zabiegają o to – choć nie oznacza to, że nie prezentują przyjacielskiej postawy. Ich relacje nie polegają również na podporządkowaniu sobie drugiej strony i narzucaniu jej swojej optyki. Cechuje je zdrowy formalizm i odpowiedni dystans.

W razie problemów finansowych najemca wie, że nie może ich przekładać na naszą współpracę. Świadomy jest również, że oczekiwać od niego będziesz prawidłowego wywiązywania się z łączącej Was umowy w razie jakichkolwiek szkód powstałych w mieszkaniu. Z drugiej strony, wie że może liczyć na to samo, gdy pojawi się kłopot nie wynikający z jego winy. Wzajemny szacunek i jasno sprecyzowane obowiązki i oczekiwania mogą zapobiec ewentualnym konfliktom.

W zależności od naszego charakteru i doświadczeń, możesz współpracować z najemcami na zupełnie innych zasadach. Wskazane wyżej przykłady posiadają swoje różne odmiany. Możesz przecież jasno nakreślić najemcy, że będziecie mówić do siebie po imieniu, ale same relacje nie zaburzą łączącego nas stosunku wynikającego z umowy najmu. Najważniejsze aby nie popadać w skrajności. Dołóżmy wszelkich starań, aby atmosfera gwarantowała obu stronom wypełnienie postanowień umowy i umożliwiała jak najdłuższą współpracę.

Z tego dobrego w tego złego

Sam podchodzę do moich najemców z pewnym dystansem. Jestem otwarty, uśmiechnięty. W czasie wizytacji możemy zamienić kilka słów. Zapytam co słychać, podpytam o pracę, a jeśli nadarzy się okazja: zgłębię temat ostatnich jego sukcesów. Wiem jednak, że każda relacja z najemcą, niezależnie od tego jak dobrze się układa, szybko może obrócić się o 180 stopni. Z najlepszego wynajmującego, stanę się wrogiem numer jeden. Często zdarza się to przy rozliczeniu kaucji.

Tam, gdzie są pieniądze, pojawiają się i konflikty. Ty chcesz, by Twoje mieszkanie było w dobrym stanie i można było je ponownie wynająć nowym osobom bez niepotrzebnej zwłoki. Twój najemca może i też tego chce, ale nie będzie do tego przykładać tak dużej wagi. W momencie, gdy pojawi się potrącenie z kaucji, może zacząć wyrażać swoje niezadowolenie. Już nie będziesz dobry i sympatyczny. Będziesz zły.

Kilka lat mi zajęło, zanim przestałem się tym przejmować. Traktuję swoich najemców odpowiedzialnie, jednak wiem, żeby się do nich nie przywiązywać. „Po owocach ich poznacie”. Gdy umowa najmu dobiegnie końca, a my po rozliczeniu kaucji nadal będziemy się darzyć szacunkiem i sympatią, to wtedy – o ile chcemy – możemy pójść na piwo. Nigdy wcześniej. Tobie też radzę utrzymywać zdrowy dystans. Przynajmniej do czasu, gdy nie będą Was już łączyć żadne zobowiązania.

2 komentarze

  1. Wiesław pisze:

    Witam, po każdej lekcji widzę, że dobrze trafiłem, jak na razie, ale czas umowy zbliża się do końca i to będzie pewien sprawdzian. Z wynajmującymi kontakty poprawne ale bez poufałości, rozmawiamy o wszystkim co dzieje się w i z mieszkaniem. Obie strony zachowują się po prostu jak ludzie i niech tak zostanie

    1. Borysław Pasierbski pisze:

      I tak trzymać! W kolejnych lekcjach będzie więcej na temat zakończenia najmu, może się przydać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.