Grzeszki i błędy wynajmujących

Wynajmując mieszkanie skupiamy się z reguły na dwóch aspektach: bezpieczeństwie naszego mieszkania oraz stałym, niezaburzonym dochodzie. Jednocześnie, bardzo często potrafimy zapomnieć o tym, że wynajem to nie tylko my, ale i sam najemca, powinniśmy więc zwrócić uwagę na zdarzające się błędy. Największy „grzech” popełniany przez właścicieli to postrzeganie samych siebie jako jedynych mających prawo do decydowania co mogą na tym mieszkaniu robić, a czego nie, nie zważając przy tym na oczekiwania najemcy. Poniżej kilka najpopularniejszych przykładów, które pozwolą to lepiej zobrazować.

Skrzynka podawcza

Jednym z najczęstszych błędów popełnianych przez właścicieli nieruchomości na wynajem jest pozostawianie wynajmowanego mieszkania jako adresu, pod który mimo fizycznej nieobecności, nadal przychodzić będzie ich korespondencja. Niby nic nie warta uwagi drobnostka, a jednak mocno ukazuje nasze postrzeganie nieruchomości w kategoriach: to moje, zrobię jak mi wygodnie.

Jeśli rzeczywiście odbieramy naszą pocztę ze skrzynki na listy regularnie, nie zaburzając przy tym funkcjonowania najemcy to nie będzie to większym problemem. Co prawda, zmusi to lokatora do przeglądania i selekcji listów na te adresowane do niego i te dla właściciela, ale raczej nie będzie to odczuwalne do tego stopnia, by zaczęło budzić odczuwalny dyskomfort. Może nawet z własnej woli poinformuje nas czasami o czekającym na nas awizo.

Co innego w sytuacji, gdy wynajmowane mieszkanie pozostało naszym adresem korespondencyjnym, ale po pocztę zaglądamy co kilka tygodni lub rzadziej. Kierowane do nas listy, reklamy, awiza i powtórne zawiadomienia tworzyć będą coraz większą stertę makulatury, która – prędzej czy później – wypełni całą skrzynkę i uniemożliwi swobodne korzystanie z niej naszemu najemcy. Przeglądanie góry śmieci w poszukiwaniu listu adresowanego akurat do niego zacznie go w końcu irytować podobnie jak informowanie listonosza, że nie pokwituje odbioru korespondencji, bo ta nie jest adresowana do niego.

Z drugiej strony, czy naprawdę chcemy by najemca wiedział od kogo otrzymujemy pocztę, nawet jeśli jest ona zapieczętowana? Szanujmy prywatność zarówno najemcy jak i swoją własną.

Mój dom, moja firmaMitologia najmu wyNajemca To takie proste

Innym przejawem traktowania nieruchomości jako naszą wyłączną własność będzie rejestracja pod tym adresem naszej firmy. Przy jednoosobowych działalnościach gospodarczych to jeszcze nic, ale znam przypadki, gdy właściciele w wynajmowanych przez siebie mieszkaniach rejestrowali spółki prawa handlowego! Dlaczego lepiej tego nie robić?

Po pierwsze wskazanie wynajmowanego mieszkania jako siedziby przedsiębiorstwa może naruszyć wiążącą nas z najemcą umowę. Jeśli w umowie zawarty jest zapis, że „Przedmiot najmu wolny jest od obciążeń na rzecz osób trzecich”, a my zarejestrujemy pod tym adresem spółkę z o.o. to jednocześnie złamiemy postanowienia umowy najmu. Konsekwencje? Najemca z dobrym prawnikiem może to w razie potrzeby skutecznie wykorzystać przeciwko nam.

Po drugie rejestracja firmy w wynajętym mieszkaniu rodzi ryzyko wizytacji w nim urzędnika administracji państwowej. Choć kontrole Urzędu Skarbowego przy przedsięwzięciach małego kalibru zdarzają się rzadko, to przy zmieniających się przepisach i próbach uszczelnienia systemu pobierania podatku VAT mogą zaskoczyć zarówno nas jak i samego najemcę. Nerwy niepotrzebne nikomu, o następstwach już nie wspominając.

Zostawię kilka rzeczy

Bardzo często właściciele mieszkań wynajmują je, gdy sami przeprowadzają się gdzie indziej. Naturalnym jest, że zabierają wtedy ze sobą zdecydowaną większość swoich rzeczy, pozostawiając po sobie to, czego nie chcą już używać w nowym domu. Nie ma w tym nic złego, pod warunkiem, że zostawione przedmioty mogą być faktycznie użyteczne dla najemców, którzy to mieszkanie zasiedlą w przyszłości.

Zdarza się czasami, że jeśli nowe lokum okaże się za małe w stosunku do potrzeb właścicieli w zakresie miejsca do przechowywania ich własności, chcą zachować w mieszkaniu przeznaczonym na wynajem część powierzchni, która będzie służyć im jako schowek. Zamknięta na klucz garderoba czy „zablokowane” rzeczami wynajmujących 5 półek w największej w mieszkaniu szafie potrafi znacznie pomniejszyć powierzchnię użytkową mieszkania, ale i mocno osłabić poczucie komfortu najemców. Jeśli do tego będziemy okresowo nachodzić lokatorów by coś zabrać albo coś dołożyć do naszej przechowalni, to możemy być pewni, że nasza umowa najmu nie potrwa zbyt długo.

Umowa z najemcami

Oczywiście możemy umówić się z najemcami, że korespondencja wynajmującego w czasie trwania umowy najmu nadal będzie przychodzić pod ten adres. Możemy uzgodnić, że czasami pojawi się jakaś urzędowa kontrola i lokator poświadczy, że wszystko jest zgodnie z zadeklarowanym przez właściciela stanem. Możemy również porozumieć się co do trzymania w mieszkaniu swoich rzadko używanych rzeczy. Możemy to wszystko zrobić. Pytanie czy warto?

 

Jeśli zależy nam na tym, aby najemca czuł się w mieszkaniu dobrze, a tym samym zapewnił nam możliwie najdłuższy, nieprzerwany dochód, warto nie popełniać wyżej wymienionych błędów. Przekazując mu mieszkanie, dajemy mu dach nad głową w zamian za płacony przez niego czynsz. Ten z kolei, płaci czynsz oczekując w zamian bezpiecznego i niezaburzonego pobytu. Kształtowana relacja partnerska powinna szanować potrzeby i oczekiwania samego najemcy, a w nas samych zmienić postrzeganie nieruchomości jako naszej bezwzględnej własności w inwestycję stanowiącą źródło naszego dochodu. W przeciwnym wypadku narażamy się na cykliczne uszczuplanie własnego portfela.copyscape-seal-blue-120x100

Borysław Pasierbski

wynajemca logo bez krawedzi

Oceń artykuł

słabyprzeciętnydobrybardzo dobrywspaniały (6 głosów, średnia: 4,50 / 5)
Loading...

Przeczytaj również

Dodaj komentarz