Prawidłowa wentylacja, czyli komfort, bezpieczeństwo i oszczędność

10-15 minut

Niezależnie, czy mieszkamy we własnym, czy w wynajmowanym mieszkaniu, ma ono być oazą naszego komfortu i bezpieczeństwa. W okresie czynności zawodowej w mieszkaniu spędzamy od 30 do 80% dobowego czasu, więc powinniśmy chętnie do niego wracać, chętnie w nim przebywać, dobrze się w nim czuć. Inaczej mówiąc mieszkanie musi spełniać określone warunki wynikające z naszych osobistych preferencji i potrzeb, ale również zapisów ustawowych takich jak np. Prawo Budowlane.

Przebywając w mieszkaniu, przegrody budowlane (ściany, okna, drzwi, stropy) izolują nas od otoczenia dając poczucie bezpieczeństwa i komfortu. Dodatkowo komfort podnosimy poprzez właściwe dobranie kolorystyki ścian, oświetlenia, mebli i innych urządzeń powodujących, że w ich bliskości odpoczywamy. Poczucie komfortu zapewnia również utrzymanie właściwej temperatury pomieszczeń. Wydaje się, że to wszyscy rozumiemy i że to w sumie jest proste.

Latem nasze pomieszczenia najczęściej ogrzewa słońce. Temperatura zewnętrzna w ciągu dnia, a niekiedy i w nocy jest na tyle wysoka, że wystarczy pootwierać okna, a powietrze ciepłe napłynie do naszych pomieszczeń. Wnętrza pomieszczeń nagrzewają się też przez przegrody przeźroczyste (szyby). Latem bywa, że tego ciepła mamy zbyt dużo i chcemy pomieszczenia schładzać, ale zimą ciepło musimy dostarczyć z dodatkowego źródła, a ponadto chcemy aby ono nie uciekało z naszych pomieszczeń. Jesteśmy tym żywo zainteresowani nie tylko z ekologicznego punktu widzenia (np. efekt cieplarniany), ale przede wszystkim ze względów ekonomicznych. O ile energia cieplna ze słońca jest darmowa, o tyle energia z dowolnego innego źródła mniej lub więcej (w zależności od źródła) kosztuje. Będąc użytkownikami mieszkań doskonale to rozumiemy.

Warunki techniczne jakie muszą spełniać obecnie, pod względem tzw. przenikalności cieplnej, materiały budowlane, okna czy drzwi są wielokrotnie bardziej wymagające niż te z XX wieku. Dzisiaj budujemy tzw. domy energooszczędne (wymagające niewielkich dostaw energii do ich ogrzania), a nawet pasywne (z dostawą energii bliską zeru). Ale chcemy również poprawiać parametry cieplne domów budowanych w starych technologiach docieplając ściany, stropy, wymieniając okna i drzwi na bardziej szczelne. Działania te dają nam, mieszkańcom wymierne korzyści w postaci mniejszych kosztów na ogrzewanie.

Jakość powietrza

Często jednak zapominamy, że komfort i bezpieczeństwo przez duże „B”, bo związane z naszym zdrowiem,  to również jakość powietrza w pomieszczeniach. Potocznie uważamy, że zanieczyszczone, szkodliwe powietrze jest na zewnątrz mieszkań (szczególnie w miastach), ale niekoniecznie. Powietrze na zewnątrz jest w ciągłym ruchu co powoduje, że ulega samooczyszczeniu. Natomiast w naszym mieszkaniu, jeśli jeszcze szczelnie się odizolujemy od świata zewnętrznego (szczelne ściany, okna, drzwi, stropy) jakość powietrza może się bardzo mocno pogarszać.

Nasze powietrze jest mieszaniną gazów przy czym dwa z nich są w przewadze. Są to azot (78%) i tlen (21%). Pozostałe w kolejności zawartości to: argon, dwutlenek węgla, neon, hel, metan, krypton, wodór, ksenon. Razem stanowią ok. 1%. Człowiek poprzez procesy oddychania wykorzystuje będący w pomieszczeniu tlen, niezbędny w procesach komórkowych do wytworzenia energii wewnętrznej,  a wydala z siebie dwutlenek węgla jako „spaliny” tych procesów. Jeśli zatem nasze mieszkanie będzie szczelne z upływem czasu będzie w nim mniej tlenu, a więcej dwutlenku węgla. Ponadto w mieszkaniach gotujemy (często na gazie), ogrzewamy je kotłami gazowymi, czy nawet węglowymi, które też zużywają tlen w procesach spalania. Mogłoby się więc okazać, że stężenie dwutlenku węgla w naszym mieszkaniu osiągnie poziom zagrażający naszemu zdrowiu, a nawet życiu. W rezultacie przebywając w naszych mieszkaniach zamiast relaksu i odpoczynku, po prostu byśmy sobie szkodzili. Żeby do takiej sytuacji nie dopuścić warunki techniczne pomieszczeń wymagają wyposażenia wszystkich budynków, w tym naszych mieszkań w instalacje wentylacyjne.

Wentylacja

Wentylacja ma do spełnienia dwa zadania:

  1. Doprowadzenie powietrza czystego (świeżego – zewnętrznego) do pokojów i kuchni z oknem zewnętrznym,
  2. Odprowadzenie powietrza brudnego (wewnętrznego – zużytego) z kuchni, łazienki, oddzielnego WC oraz ewentualnie innych pomieszczeń pomocniczych (np. garderoba).

Dookreślmy, że napływ świeżego powietrza do pomieszczeń to „nawiew”, a usuwanie powietrza z pomieszczeń to „wywiew”. Jak zatem wyglądają drogi nawiewu i wywiewu w naszych mieszkaniach? Zależy to od zastosowanego systemu wentylacji, a podstawowe są dwa: naturalna (grawitacyjna) i mechaniczna (nawiewno-wywiewna).

W starych domach spotkamy się głównie z wentylacją grawitacyjną, w której świeże powietrze dostaje się przez otwarte okna oraz poprzez naturalne nieszczelności okien (dawniej okna nie miały uszczelek). Powietrze zużyte odprowadzane jest przez pionowe kanały wentylacyjne (kominy).

Dużo lepszym rozwiązaniem jest system wentylacji mechanicznej nawiewno – wywiewnej. W tym rozwiązaniu nawiew i wywiew jest wymuszany przez wentylatory na kanale nawiewnym i kanale wywiewnym. Takie rozwiązanie pozwala na dokładne określenie jaka ilość powietrza ma być wymieniona w pomieszczeniu w jednostce czasu z jednej strony. Z drugiej daje możliwość odzyskania ciepła z powietrza wywiewanego (jest ono o wyższej temperaturze niż powietrze świeże (nawiewne). Czyni się to w urządzeniach zwanych rekuperatorami. Daje to wymierne oszczędności ekonomiczne, ale i tak system mechanicznej wentylacji jest znacznie droższy od wentylacji naturalnej, stąd trudno mówić o powszechnym jego stosowaniu. Taki system musimy zastosować w budynkach pasywnych i niskoenergetycznych (blisko pasywnych), a także w budynkach powyżej 11 pięter. W pozostałych przepisy dopuszczają stosowanie wentylacji naturalnej, ale pod pewnymi warunkami, o których nieco dalej.

Kratka wentylacyjna

Z pewnością znajdziemy w naszych mieszkaniach kratki wentylacyjne w kuchni, łazience i ewentualnie oddzielnej WC. W „nieszczelnym” budownictwie system ten zdawał egzamin. Docieplając ściany, wymieniając okna na np. plastikowe lub inne w nowych technologiach, pozbawiamy mieszkania nawiewu świeżego powietrza, który był wymuszany przez różnicę gęstości i temperatury pomiędzy mieszkaniem, a otoczeniem zewnętrznym na końcu kanału wentylacyjnego. W takiej sytuacji dojdzie do powolnego pogarszania się jakości powietrza i gromadzenia się w nim wilgoci (przeciętna rodzina potrafi wytworzyć dziennie ok. 10l pary wodnej). Pierwszymi oznakami tego będą zapocone szyby, a w dalszej konsekwencji wykraplanie się wilgoci na ścianach i grzyb. Innym nieprzyjemnym zjawiskiem tej sytuacji jest wytworzenie się podciśnienia i zasysanie świeżego powietrza przez kanał wentylacyjny do środka pomieszczenia (tzw. ciąg wsteczny), co w konsekwencji powoduje jego wyziębianie. Z zasysaniem zewnętrznego powietrza przez kanał wentylacyjny często spotykamy się latem, gdy temperatura na zewnątrz jest wyższa niż wewnątrz, jednak niespecjalnie nam to przeszkadza, gdyż i tak otwieramy okna. Zimą natomiast to zjawisko może być niebezpieczne, szczególnie w mieszkaniach z kotłami gazowymi jedno czy dwubiegowymi, które poprzez duże zużycie tlenu wywołują i potęgują to zjawisko.

Co robi najczęściej mieszkaniec gdy zauważy, że przez kanał wentylacyjny dostaje się zimne powietrze?… Zakleja, zatyka kratkę na kanale wentylacyjnym (!) nie zdając sobie sprawy, że może to doprowadzić do nieszczęścia.

A co powinien zrobić mieszkaniec takiego mieszkania? Powinien zadbać o prawidłowy nawiew świeżego powietrza do pomieszczeń poprzez rozszczelnienie okien. Obecnie produkowane okna mają pozycję klamki „rozszczelnienie”, w którym to powstaje niewielka szpara między ramą i uszczelką przez którą dostaje się świeże powietrze do pomieszczenia. Takie rozwiązanie może oczywiście być doraźnie zastosowane. Jednak znacznie lepszym i przede wszystkim bezpieczniejszym rozwiązaniem jest zastosowanie u góry okien tzw. nawiewniki. Zastosowanie nawiewników jest obecnie warunkiem stosowania wentylacji grawitacyjnej w nowo budowanych mieszkaniach.

Nawiewniki

Przepisy zezwalają na stosowanie wentylacji grawitacyjnej w nowobudowanych blokach, w tzw. zabudowie niskiej (do 11 piętra) jednak okna muszą być wyposażone w nawiewniki. Na rynku spotkamy trzy rodzaje nawiewników, różniące się sposobem sterowania ich pracą:

  1. Mechaniczne – sterowane ręcznie (ustawiamy ręcznie strumień nawiewanego powietrza),
  2. Ciśnieniowe – automatyczne (sterowanie odbywa się poprzez regulator reagujący na różnicę ciśnień),
  3. Higrosterowane – automatyczne (sterowanie odbywa się poprzez higrometr reagujący na wilgotność powietrza w pomieszczeniu) UWAGA: nie można ich stosować w mieszkaniach z kotłami gazowymi.

Powyższe urządzenia zapewniają najczęściej prawidłowe funkcjonowanie wentylacji grawitacyjnej. Jeśli jednak okaże się, że zastosowanie ciśnieniowego nawiewnika nie rozwiąże naszych problemów warto pomyśleć o trzecim systemie wentylacji tzw. wentylacji mechanicznej wywiewnej. Różnica pomiędzy tym systemem, a wentylacją naturalną polega na tym, że na kanale wywiewnym montuje się dodatkowo wentylator elektryczny wymuszający wywiew powietrza. Inaczej mówiąc nawiew odbywa się poprzez nawiewniki, a wywiew poprzez kanał wentylacyjny z wymuszonym ciągiem.

Pamiętajmy: dobrze funkcjonująca wentylacja to nie tylko komfort, bezpieczeństwo i zdrowie mieszkańców. To też oszczędności w wydatkach na ogrzewanie, które z pewnością ucieszą nas samych jak i naszych najemców.

Bogusław Pasierbski

5/5 - (2 votes)