100 lat Niepodległości Polski – nasze sukcesy, nasze porażki

11 listopada 2018 roku. Święto Niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej. Dzień wyjątkowy, prowokujący do refleksji nad tym gdzie jesteśmy, co osiągnęliśmy, kim jesteśmy i dokąd zmierzamy. Dzisiaj więc nieco inaczej…

Historia

Gdy 11 listopada 1918 roku, po 123 latach zaborów odzyskiwaliśmy niepodległość stanęliśmy przed nie lada wyzwaniem: trzy porządki prawne, brak sprawnie funkcjonujących instytucji państwowych, zacofanie cywilizacyjne i masa innych problemów, z którymi przyszło nam, Polakom się zmierzyć. Wszystkim tym przeciwnościom towarzyszyło przy tym szczęście z osiągniętego po latach sukcesu, duma z własnej tożsamości narodowej i ogromny entuzjazm do wspólnej odbudowy kraju i narodu.

Mimo różnic w poglądach, zawirowaniach politycznych zaczęliśmy mozolnie, cegiełka po cegiełce, stawiać nowy fundament, na którym mieliśmy postawić wspaniały dom dla wszystkich rodaków. Nie powstrzymały nas przy tym kolejne zabory: ani nie zniszczył nas faszyzm, ani komunizm. Ten ostatni sprawił, że straciliśmy dobre dwa, jak nie trzy pokolenia na opór przed narzuconą nam, sprzeczną z naszą naturą indoktrynacją. To my Polacy jednak byliśmy w stanie zburzyć ten chory radziecki porządek i wyznaczyć drogę do wolności nie tylko sobie, ale i całej Europie Środkowo-Wschodniej. W końcu to Rzeczpospolita Polska stanowi kolebkę konstytucjonalizmu i demokracji parlamentarnej na naszym kontynencie. Jednostka ludzka, jak i szacunek do niej w tym nowoczesnym znaczeniu swoje europejskie początki miał właśnie u nas.

Szacunek

Dzisiaj jesteśmy w innym miejscu. Prężnie i konsekwentnie rozwijający się członek Unii Europejskiej. Kraj, który nadgania 50-letnie zaległości cywilizacyjne dzięki inwencji, przedsiębiorczości i uporowi własnych obywateli. To niesamowite, jak Polska się zmieniła w ciągu ostatnich 29 lat. Nam może czasami trudno to zauważyć, jednak cały czas idziemy do przodu. Z mniejszymi lub większymi problemami bogacimy się, kształcimy, rozwijamy i kroczymy ku dobrobytowi, mimo iż jeszcze długa droga przed nami.

Czas od ostatniego rozbioru Polski do finalnego, pełnego odzyskania niepodległości w 1989 roku odcisnął na nas niestety fatalne piętno. Wbrew temu, co dostrzec możemy w krajach zachodu, zmuszeni byliśmy wyzbyć się szacunku do prawa. Lata opresji spowodowały, że nasza kreatywność ukierunkowana była na podtrzymanie tożsamości narodowej w ukryciu, przeciwstawiając się organom państwa i przepisom wymierzonym w nas samych. Ta spuścizna pozostała nam do dzisiaj, wstrzymując nas przed wielkim skokiem cywilizacyjnym. Zatraciliśmy przy tym szacunek nie tylko do prawa, ale i do drugiego człowieka, stawiając swój interes ponad interesem wspólnym. Zapomnieliśmy, że wiążące nas umowy to nie tylko zestaw przysługujących nam praw, ale i obowiązków w stosunku do drugiej strony.

Życzenia

Życzę nam wszystkim, byśmy świętując odzyskanie przez nas niepodległości pamiętali, że nie polega ona tylko na możliwości decydowania o samym sobie, ale o ogromnej odpowiedzialności spoczywającej na nas wszystkich. Kontynuujemy drogę darowaną nam przez naszych ojców i dziadków, obarczoną niebotyczną ofiarą z ich strony. Zachowajmy więc wartości, które im towarzyszyły i na których budować chcieli piękną, niepodległą Polskę. Wierzę, że jest w nas jeszcze empatia, która wyzwolona może zostać nie tylko w chwilach ogromnego wzruszenia, jak po śmierci papieża Jana Pawła II czy katastrofie smoleńskiej, ale i przy codziennych, przyziemnych czynnościach.

Podarujmy sobie wzajemny szacunek, pomoc i empatię – nie dajmy się skłócić oportunistycznym politykom i stronniczym mediom. Polska to coś więcej niż hasło. Polska to my! Bądźmy znowu stawiani za wzór do naśladowania i bądźmy dumni z własnej tożsamości! Tego nam wszystkim życzę!

Borysław Pasierbski

Oceń artykuł

słabyprzeciętnydobrybardzo dobrywspaniały (5 głosów, średnia: 5,00 / 5)
Loading...

Przeczytaj również

Dodaj komentarz