Umowa rezerwacyjna elementem sprawnego wynajmu

Stanowi nieodłączny element każdej transakcji kupna-sprzedaży nieruchomości. Zabezpiecza interesy zainteresowanych i chroni przed wycofaniem się jednej ze stron z planowanej finalizacji tematu. Umowa rezerwacyjna – a przy zmianie własności mieszkania określana jako „umowa przedwstępna” – to dobry zwyczaj praktykowany na rynku nieruchomości. Dlaczego więc nie przenieść jej na płaszczyznę wynajmu?

Czym jest umowa rezerwacyjna?

Umowa rezerwacyjna jest samodzielnym zobowiązaniem dwóch stron umowy do przeprowadzenia kolejnych czynności zmierzających do zawarcia określonego kontraktu. Sama w sobie nie przenosi na nikogo jeszcze praw, które mają być przedmiotem właściwej umowy – stanowi swego rodzaju przyrzeczenie do złożenia podpisu pod dokumentem, który finalnie ma zawierać wszystkie postanowienia ustalone przez strony. Z reguły określa pewne sankcje, które mają zostać poniesione przez podmiot, który się ze swojego zobowiązania nie wywiąże. Tak wygląda to w teorii. Jak stosować ją w praktyce biorąc pod uwagę charakter wynajmu mieszkania?

Jeden z największych błędów wynajmujących

Pewnie większość wynajmujących spotkała się kiedyś z sytuacją, w której czyni z zainteresowanym potencjalnym najemcą pewne ustne ustalenia co do wynajmu mieszkania. W czasie prezentacji nasz rozmówca deklaruje chęć zamieszkania w oferowanej przez nas nieruchomości, my (o ile uzyskał on naszą akceptację) zadowoleni budujemy w sobie wewnętrzne poczucie spokoju spowodowane znalezieniem najemcy i – co jest ogromnym błędem – odstępujemy już od kolejnych prezentacji mieszkania. Na telefony kolejnych zainteresowanych odpowiadamy, że mieszkanie jest już wynajęte. Sami przecież działamy w dobrej wierze, ktoś kto zadeklarował chęć zamieszkania z pewnością się nie rozmyśli. I tak mijają dni. Telefony dzwonią (o ile już nie zdjęliśmy ogłoszenia), a my za każdym razem odsyłamy kogoś z kwitkiem. Aż w pewnym momencie zaczynamy się denerwować, dlaczego mieszkanie jest jeszcze nie wynajęte? Kontaktujemy się więc z naszym zadeklarowanym najemcą, a ten: albo unika kontaktu, albo informuje nas, że znalazł inne mieszkanie i już nie jest zainteresowany. My natomiast liczymy kolejne dni pustostanu i zmuszeni jesteśmy zacząć poszukiwanie najemcy od nowa…

Efektywny wynajem

Firmy takie jak Gestor Home zajmujące się profesjonalnie zarządzaniem najmem, nie pozwalają sobie na taki okres niepewności. Każdy zainteresowany, by mógł być za takiego uznany podpisuje w czasie spotkania umowę rezerwacyjną, która zakreśla termin w jakim ma zostać podpisana umowa najmu. Jeśli do wskazanego dnia, zainteresowany nie złoży swojego podpisu pod umową, straci wniesioną przez niego opłatę rezerwacyjną zaliczaną na poczet kaucji po podpisaniu umowy najmu. Jest to środek dyscyplinujący przed niepożądaną zmianą zdania.

Nic nie stoi na przeszkodzie byśmy taką umowę mogli również stosować przy wynajmie prywatnym. Osoba faktycznie zdecydowana na wynajem naszego mieszkania w 8 na 10 przypadków jest w stanie podpisać taką umowę w czasie spotkania. Jeśli ktoś nie jest na to gotowy, to znaczy że tylko się rozgląda. Wniesienie opłaty rezerwacyjnej może mieć postać gotówki lub przelewu na rachunek bankowy. To co istotne, umowa rezerwacyjna nie wchodzi w życie bez wniesionej opłaty. Tym samym zyskujemy pewność, że druga strona nie rozmyśli się na następny dzień, a my sami zostaniemy z niczym. Jeśli taka opłata nie została wniesiona, od razu wiemy że nie warto porzucać dalszych działań zmierzających do znalezienia najemcy.

Interesy stron

Umowa rezerwacyjna zabezpieczy interesy obu stron: zarówno wynajmującego jak i rezerwującego (zainteresowanego). Może się bowiem zdarzyć, że poszukujemy najemcy na miesiąc naprzód albo przyszły lokator ma jeszcze pewien określony okres wypowiedzenia na obecnym mieszkaniu, który musi zachować. Podpisując umowę rezerwacyjną mocno ograniczamy ryzyko, że sytuacja ulegnie zmianie w czasie, który musi upłynąć do związania się właściwą umową najmu. Zabezpiecza to jednocześnie interesy samego wynajmującego, który wie że będzie miał nowego lokatora, ale również i najemcy, który w tym momencie podpisania umowy rezerwacyjnej i wniesienia opłaty otrzymuje w pewnym sensie promesę, że wprowadzi się tam gdzie chciał.

W samej umowie rezerwacyjnej warto przy tym zawrzeć prawo odstąpienia od podpisania właściwej umowy najmu z najemcą. Nie służy to absolutnie temu żeby podpisać ich kilkanaście, pobrać opłaty rezerwacyjne warte tysiące złotych i zrobić sobie z tego dodatkowe źródło nielegalnego dochodu. Jeśli z kimś już podpisujemy umowę rezerwacyjną to powinniśmy to robić w dobrej wierze. Furtka, którą sobie pozostawiamy służyć powinna wyłącznie nieprzewidzianym sytuacjom, np. gdybyśmy zapomnieli ustalić konieczność zawarcia umowy najmu okazjonalnego albo nie możemy zgodzić się na zwierzęta, które do mieszkania chciałby wprowadzić najemca. Odstąpienie od takiej umowy powinno wiązać się z obowiązkiem zwrotu wniesionej przez zainteresowanego opłaty rezerwacyjnej. Chrońmy swoje interesy, ale szanujmy drugiego człowieka.

 

Umowa rezerwacyjna to doskonałe narzędzie, które pomaga w skutecznym znalezieniu najemcy i pozwala zaoszczędzić sobie pieniędzy związanych z niechcianym pustostanem. Docenili ją profesjonaliści na co dzień dbający o ciągłość najmu, nie ma więc powodu byś nie mógł czerpać od nich dobrych wzorców. Wzór takiej umowy rezerwacyjnej znajdziesz tutaj. Zadbaj o swój wynajem już na etapie poszukiwania najemcy!

Borysław Pasierbski

Oceń artykuł

słabyprzeciętnydobrybardzo dobrywspaniały (4 głosów, średnia: 5,00 / 5)
Loading...

Przeczytaj również

1 Comment

  1. francz1

    Bardzo fajny wpis. Niewiele jest – wydaje mi się – materiałów zwracających uwagę na umowę rezerwacyjną 🙂 Pozdrawiam!

    Reply

Dodaj komentarz