Dzień otwarty mieszkania na wynajem

Z pewnością wielu z nas kojarzy z amerykańskich filmów „dzień otwarty”, kiedy to zainteresowane osoby oglądają mieszkanie wystawione w ofercie w wyznaczonym przez właściciela lub pośrednika czasie. W polskich warunkach spotykamy to co raz częściej, jednak czy przenoszenie tych zachodnich rozwiązań faktycznie ma sens?

Czym jest „Dzień otwarty”?

Dzień otwarty to nic innego, jak wyznaczony w konkretnym czasie i w konkretnym miejscu prezentacja danego produktu lub usługi. Ochoczo stosowane rozwiązanie w innych branżach, takich jak motoryzacja czy chociażby administracja publiczna, funkcjonuje również w segmencie nieruchomości. Jest to coś naturalnego w krajach wysoko cywilizowanych. Oszczędza bowiem czas i dostarcza – co do zasady – dużej grupy odbiorców, dając oferentowi możliwości wyboru, których szuka. W dużej mierze przy tym dotyczy to jednak ofert sprzedaży, a nie ofert wynajmu. Czy warto więc organizować Dzień otwarty mieszkania na wynajem?

Korzyści

Niewątpliwą korzyścią takiego rozwiązania jest już wcześniej wspomniana oszczędność czasu. Wyznaczając sobie jeden dzień, możemy przygotować się na prezentację mieszkania. Możemy w nim spędzić kilka godzin lub też cały dzień. Nie musimy jeździć co drugi dzień, by spotkać się z kolejną zainteresowaną osobą. Oszczędzamy nie tylko własne wydatki na paliwo, ale również swój czas własny. To ogromna zaleta.

Co więcej, jeśli już zamierzamy w naszym mieszkaniu spędzić kilka godzin, możemy je odpowiednio przygotować. Odkręcimy kaloryfery, dzięki czemu mieszkanie będzie na wejściu inaczej oddziaływać na potencjalnych najemców. Rozpylimy odświeżacz zapachu w aerozolu lub też włączymy go do gniazdka, tworząc przy tym przyjemny zapach. Wszystko po to, by osoby, które będą oglądać nasze mieszkanie, już na wejściu mogły poczuć się jak w domu – oddziałujemy na ich zmysły. Bez Dnia otwartego, takie każdorazowe czynności mogą być mało opłacalne.

Ryzyko

Mimo, iż Dzień otwarty ma swoje oczywiste zalety i może nieść oczywiste korzyści ekonomiczne, musimy pamiętać, że każdy kij ma dwa końce. Jeśli decydujemy się na taki sposób prezentacji mieszkania, musimy uważać na to co się w nim będzie działo. Jeśli w ciągu 15 minut do mieszkania wejdzie 5 osób, to możemy zapomnieć, że będziemy mieli nad nimi jakąkolwiek kontrolę. Na własne życzenie stworzymy sobie osobliwe ?ZOO? ? wszyscy rozpierzchną się w sobie tylko znanym kierunku, zaczną sprawdzać, dotykać i weryfikować. To niestety prowadzi do tego, że mogą coś uszkodzić. Jeśli robią to samodzielnie, to nie będziemy w stanie zweryfikować, kto coś uszkodził.

Szacunek

Musimy być świadomi, że Dzień otwarty to możliwość kilku spotkań w tym samym czasie. Nikt z nas -mimo najlepiej rozwiniętej podzielności uwagi – nie będzie w stanie prowadzić kilku rozmów jednocześnie. Stawanie przy tym na stołku i oświadczanie zainteresowanym warunków wynajmu postawi nas w bardzo złym świetle, niechybnie prowadząc albo do rezygnacji ze strony najemców albo późniejszych kłopotów już na etapie trwającego najmu.

Każda z osób, która przyjdzie oglądać nasze mieszkanie będzie miała inne pytania. Każda z nich będzie miała inne powody, dla których jest zainteresowana mieszkaniem. Jeśli wynajmujemy, powinniśmy je poznać. Inaczej to wygląda przy sprzedaży – wtedy znajomość drugiej strony transakcji może już być dla nas mniej istotna. Wynajem cechuje się jednak stałą współpracą dwóch stron – zaburzenie stosunków już na samym początku współpracy będzie mocno rzutować na dalsze relacje.

 

Osobiście jestem przeciwnikiem „Dni otwartych” mieszkań na wynajem. Inaczej to wygląda przy sprzedaży, ale jeśli chcemy nasze mieszkanie wynająć, to nie tylko musimy naszego potencjalnego najemcę poznać, ale i okazać mu właściwy szacunek. Nie da się tego osiągnąć, jeśli w tym samym czasie będziemy rozmawiać z kilkoma osobami. Nie ustalimy bowiem warunków, nie omówimy wszystkich aspektów i nie będziemy mieli szansy na ocenę, czy nasz rozmówca faktycznie jest pożądanym przez nas przyszłym najemcą. Przy wynajmie, ten model ogłoszeń z pewnością się nie sprawdzi.

Borysław Pasierbski

Oceń artykuł

słabyprzeciętnydobrybardzo dobrywspaniały (5 głosów, średnia: 5,00 / 5)
Loading...

Przeczytaj również

Dodaj komentarz